Witam w pierwszej odsłonie Kącika amatora plastycznego. W pierwszym poście wspomniałam, że będę się starała umieszczać tutaj moje zilustrowane wyobrażenia o różnych bohaterach z książek. Z racji tego, że chciałam mniej więcej pokazać jak co będzie wyglądać, chce zaprezentować Wam coś, co obecnie dumnie wisi na mojej tablicy korkowej, czyli wspomniany w tytule smok azjatycki.
Z racji tego, że dostałam od rodzicielki naprawdę sporą gamę kolorów kredek (aż 48 O.o) musiałam jakoś je wypróbować. Jeżeli się przyjrzeć na rysunku widać stopniowe zniechęcenie, pokazane poprzez niedbałość w pewnych miejscach. Na całego smoka zużyłam pięć odcieni zieleni i trzy czerwienie (nie każcie mi precyzować, bo dla mnie kolory dzielą się na podstawowe, jaśniejsze i ciemniejsze :P) Z ogólnego efektu jestem całkiem zadowolona, biorąc uwagę fakt, że w pewnych momentach miałam problem ze światło-cieniem.
A co Wy sądzicie? Macie jakieś porady? Piszcie ;)
Pierwszy szkic ołówkiem to była poniekąd dla mnie prościzna. Miałam troszkę problemów ze szczęką smoka, jednak jakoś udało mi się uzyskać w miarę zadowalający efekt. Reszta ciała to była dla mnie bułka z masłem. Niecała godzinka, a szkic już był gotowy.
![]() |
| Zdjęcie było robione wieczorem, dlatego ledwo co widać :( |
Kolorowanie kredkami zajęło mi parę dni. Dlaczego? A no nie dość, że upał to dziwnym trafem byłam rozchwytywana (jak nigdy) przez znajomych. Niestety nie robiłam zdjęć z serii "w trakcie", bo jeszcze nie myślałam, że umieszczę takie rzeczy na blogu. Końcowy efekt jednak uwieczniłam.
Z racji tego, że dostałam od rodzicielki naprawdę sporą gamę kolorów kredek (aż 48 O.o) musiałam jakoś je wypróbować. Jeżeli się przyjrzeć na rysunku widać stopniowe zniechęcenie, pokazane poprzez niedbałość w pewnych miejscach. Na całego smoka zużyłam pięć odcieni zieleni i trzy czerwienie (nie każcie mi precyzować, bo dla mnie kolory dzielą się na podstawowe, jaśniejsze i ciemniejsze :P) Z ogólnego efektu jestem całkiem zadowolona, biorąc uwagę fakt, że w pewnych momentach miałam problem ze światło-cieniem.
A co Wy sądzicie? Macie jakieś porady? Piszcie ;)


Kącik amatora plastycznego: Azjatycki smok